sobota, 25 sierpnia 2012

Swarzewo

Swarzewo - ile ja tu przeżyłam.
 Ile wspomnień, zapadło w moim sercu. Ile dobra i pomocy wypłynęło - Pan Bóg działa.

Pokój w którym obecnie mieszkałam












A tu z Krysią

Jadzia

Odpoczynek kormoranów

sobota, 18 sierpnia 2012

Na działce Reni i Gienka


Fajny mostek
Owoce!!!
Kaweczka w pięknych filiżaneczkach
Kurki rasowe i wyjątkowe
 Kaczki, ale nie takie zwyczjne
   Do chińskiej kawiarenki się wybieramy
Rączki umywamy
W kawiarence
Regulamin kawiarenki
Woda prosto ze studni
Wypoczynek na hamaku



Obserwatorium
Pojemnik na wodę




Dynie, pną się po ziemi.
Miło popatrzeć
Wygódka, też potrzebna

środa, 15 sierpnia 2012

Rejs z Portu Cigacice do Górzykowa

 Zrobiliśmy sobie wycieczkę od portu Cigacice rzeką Odrą, do Górzykowa Obrzycą lub Obrą.
Wczoraj po kościele spotkałam Ule, która zaproponowała właśnie tą wycieczkę. Miałyśmy tylko zorganizować co najmniej 5 osób. Udało nam się zorganizować, aż 10 osób. W sumie było rodzinnie i Wspólnotowo.  Wycieczka była piękna. Piękne widoki i wspomnienia z dawnych lat i rodzinnych stron.


























Z przodu Ania z Justynką
Cigacice






Dawna posiadłość moich rodziców
Winnica

sobota, 11 sierpnia 2012

Nasze kolejne spotkanie



 Kolejny raz udało nam się spotkać, tym razem u Czesi w Drzonkowie.
Czas tak szybko zleciał, że rozstałyśmy się ok. północy. 
Było tak, jak zawsze miło.



Pięknych, kolorowych kwiatów w koło, naokoło. Bajecznie!

środa, 8 sierpnia 2012

Róża Rauba odeszła do Pana.



Róża Rauba
 Po długiej chorobie, w wielkim cierpieniu zmarła Róża. Ostatnie dni przebywała w hospicjum. Nie była sama. Odwiedzała ją rodzina i Wspólnota jak również ks. Proboszcz Lange i ks. Krzysztof, którzy dali o niej świadectwo, jak również  w imieniu Wspólnoty Małgorzata Wudarczyk.
Ks. Proboszcz dał na sumienie, aby ktoś Róże zastąpił w głoszeniu orędzia Krwi Chrystusa, o wielkiej Miłości Boga.
W 30 dniu po pogrzebie tj.08.09, o godz.7:00 Msza Święta w jej intencji.
Niech będzie zawsze błogosławiony i uwielbiony Jezus, który nas Krwią swoją odkupił.

sobota, 4 sierpnia 2012

Pielgrzymka do Sanktuarium Rokitnie

Sanktuarium Matki Cierpliwie Słuchającej. 
 Rokitno


























Matka Boża Cierpliwie Słuchająca
Sanktuarium w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej















Pielgrzymka do Rokitna z dekanatu Podwyższenia Krzyża Świętego ... w pierwszą sobotę miesiąca.
Dawno nie byłam w Rokitnie, mój przyjazd napawał mnie wspomnieniami i dziękczynieniem.
Był to dla mnie piękny czas wdzięczności.

środa, 1 sierpnia 2012

Wylot z Canady i przylot do Polski

      
I oto moje stopy ostatni raz stoją w Breslau i odjazd.



I jak się ja zabiorę???
Na lotnisku w Toronto
Dziękuję Wam Kochani :)




Na lotnisko do Toronto przywieźli mnie Karysia i Wiesiek. Krysia towarzyszyła mi aż do odprawy celnej, bo Wiesiek musiał się uporać z samochodem. Przy okazji trafiła mi się podopieczna starsza pani z Krakowa. Była bardzo rozgadana i ciągle narzekająca, starałam się wysłuchać. Uważała, że największe problemy to ma ona ze swoją rodziną. Gdy wspomniałam jakie problemy i trud przeżywają inni, trochę się wyciszyła przynajmniej z narzekaniem, jakby poczuła, że jej problemy nie są aż tak wielkie i ważne
.
Samolot wystartował o godz. 22;20 czasu kanadyjskiego. Za oknem samolotu było już ciemno. Widać było tylko pięknie rozświetlone miasto. Dostaliśmy obiadokolację i szybko usnęłam.

Obudziłam się rano (no może w międzyczasie, aby poprawić pozycję) gdy roznosili kawę i śniadanie. Mamy poniżej już Warszawę.

Na zdjęciu czas kanadyjski

I oto jestem!













Janusz, dzięki za pomoc!


Minęłam właśnie Narodowy Stadion w Warszawie.


Na lotnisku czekał na mnie Janusz, który pomógł mi z bagażami.
Z nowego dworca PKP, które powstało na lotnisku pojechaliśmy na dworzec wschodni. Śpieszyłam się do domu i Warszawę żegnałam z okna pociągu







 i stamtąd na pociąg do Zielonej Góry, gdzie byłam o godz. 22:00.



 W sumie podróż trwała ponad dobę, ale nie było źle.