środa, 4 kwietnia 2012

Wylot do Belgii

Na Święta lecę do Belgii do Zbyszków.
Przeżywałam przygotowując się do wyjazdu, ale  podróż była piękna. Najpierw Sylwek odwiózł nas (ja i rodzice Ani: Renia i Genek) na lotnisko do Wrocławia potem lot samolotem "Boeing 737-800" następnie przyjechał po nas Zbyszek.







  Przyjazd do Zottegem i gdzie wszyscy na nas czekali obiadokolacja ... W sumie pięknie.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz