Nie byłam pewna, czy dam radę, ale nie było żadnych problemów, szło się fajnie. Wytyczona trasa była świetna. Pogoda wspaniała, tak jak na zamówienie, bo w Zielonej Górze padał deszcz.
Paradyż / Gościkowo, to wspomnienia z moich dziecinnych lat, tu się urodziłam, byłam ochrzczona, chodziłam do przedszkola i do szkoły kl I. Następnie stąd wyjechaliśmy do Międzyrzecza, później do Górzykowa blisko Cigacic koło Zielonej Góry.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz