niedziela, 18 kwietnia 2010

Okrutna tragedia narodowa

.
10 kwietnia 2010 roku na terenie obcego mocarstwa pod Smoleńskiem rozbił się doszczętnie samolot:
z prezydentem, elitą polityczną, wojskowymi i kapelanami - zginęło 96 osób.
To co się stało jest wprost nie do pomyślenia.

Tak nagle i znienacka zmieniła się historia Polski.
Zmienił się los tych, którzy zostali osieroceni: rodziny, przyjaciele, znajomi. Osierocony został nasz kraj, bo zginął Prezydent Polski Lech Kaczyński
wraz z małżonką Marią.
Ból ogarnął cały naród okryty żałobą, do tego ból osobisty każdego z nas. Osobistym cierpieniem zostali dotknięci rodziny z tej okrutnej tragedii,
która stworzyła dramat rodziny, ogromny ból po stracie bliskiej osoby.
Osierocone zostały dzieci. http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=
Dlaczego tak się stało? Dlaczego teraz w siedemdziesiątą rocznicę zbrodni katyńskiej. Dlaczego akurat ten samolot z elitą Polską?
Dlaczego właśnie w tym kraju, gdzie mówi się, że zginęli jedni i drudzy na "nieludzkiej" ziemi? Dlaczego?
Co Pan Bóg chce nam powiedzieć przez ten dopust Boży?

czwartek, 8 kwietnia 2010

Teatr Wielki w Cigacicach ;)


Do grupy teatralnej należą zapaleńcy, którzy z ochotą wygłupiają się na scenie. Inicjatywa powstania teatru wyszła od nauczycieli naszej szkoły. Dołączyli mieszkańcy Cigacic...

Jestem pełna podziwu i uznania dla tej grupy. Spektakl był super.
Brawo Cigacice!

czwartek, 11 marca 2010

czwartek, 4 marca 2010

Święty Kasprze wstaw się za Jolą


Święty Kasprze, największy Apostole Krwi Chrystusa,
za Twoim wstawiennictwem wdowa, Urszula Bono,
została uzdrowiona z choroby raka złośliwego.
Prosimy Cię, abyś i dziś wstawił się za Jolą
i tymi którzy chorują na choroby nowotworowe
i wypraszał łaskę całkowitego uzdrowienia,
aby mogły dalej żyć w zdrowiu duszy i ciała,
na chwałę Boga i w służbie swoim bliźnim.
Święty Kasprze szczególny mój patronie, proszę Cię o pomoc.

środa, 3 marca 2010

Pogrzeb Czesi Okrutnik

.

Czesia przed laty była animatorką Diecezji Opolskiej. Pamiętam ją z tamtych lat. Wspominam Czesie milo szczególnie utkwiło mi jej doświadczenie o mocy modlitwy. Wyjazd na pogrzeb bardzo mi nie pasował. Ale jak mogłabym nie jechać? Zostawiłam cala robotę, którą starałam się skończyć przed wyjazdem do Zielonej Góry. Pojechałam z br. Kazimierzem i br. Jurkiem, zeszło nam cały dzień. Ksiądz Proboszcz, sąsiedzi i rodzina, która poznałam bardzo milo ja wspominali. W kościele było mnóstwo ludzi i żarliwy śpiew. W moim sercu jeszcze słyszę piękną pieśń, którą trochę zapamiętałam:
"Dziś w Twoje ręce powierzam duszę moją,
najlepszy Ojcze mój.
Jestem strudzony pielgrzym, który wraca do domu
- Ojcze proszę przyjmij mnie z powrotem"
.
Miałam wrażenie, ze śpiewamy w imieniu Czesi, a jednocześnie powierzałam swoją dusze, jedno i drugie bardzo wymowne, aż się wyruszyłam. Dobrze, że byłam tam, bo pożegnałam Czesie w imieniu własnym i Wspólnoty i wiele też dobra przeżyłam. Prace również skończyłam, a nawet byłam na dobrym filmie.

sobota, 27 lutego 2010

Koncert Ireny Santor


Dzisiaj byłam na pięknym koncercie Ireny Santor.
Przeżyłam czas sentymentalnych wspomnień.
Jedną z piosenek, którą śpiewała Pani Irena Santor brzmiała:
Wspomnij mnie...♫ ♫.
Pomyślałam sobie, że może ktoś po latach wspomni mnie czytając mojego bloga.
Proszę więc WSPOMNIJ MNIE...♫ ♫,
gdy stanę przed Bogiem Wspomnij mnie...♫ ♫,
a wspomnienie niech będzie, jak piosenki Pani Irenki
z lekkością wpadające do ucha,jak zwiewny ciepły wiaterek.
A jeśli pomyślisz coś o mnie złego, proszę nie pamiętaj tego.